Nowy Blog
Nie sądziłem, że kiedykolwiek do tego dojdzie... zmienilem bloga na google bloga. Może jeszcze tu wróce..
sztaba 2007-11-22 21:57:48
skomentuj (0)
test - ;)
test - notka z telefonu ;)
sztaba 2007-11-16 00:12:08
skomentuj (0)
Uzależnienie
Leże teraz w szpitalu i zauważyłem, że mam dużo za dużo wolnego czasu, ale nie potrafię tym czasem dysponować niestety. Może zacznę od końca. Jestem uzależniony od internetu. Teraz wiem to na pewno! Teraz gdy jakiś czas nie miałem siły uruchomić komputera (nie mówiąc o surfowaniu) mój głód wzrósł. Myślałem, że w ogóle go nie posiadam. Jednak bardzo się myliłem oj bardzo... Zdałem sobie z tego sprawę, czyli jestem chyba na dobrej drodze, żeby się z tego uwolnić. Ten głód nie objawia się tak, że ręce mi się trzęsą, ani też nie tak, że nie potrafię się skupić na innych rzeczach. Ten głód pojawią się dopiero, a raczej już przy jak najmniejszej dawce internetu czy nawet komputera. Pisząc te zdania, czekam tylko aż podłączę telefon do komputera, żeby wysłać tą notkę na bloga. Udało się, obnażyłem się przed ludźmi z jakiejś tam mojej tajemnicy (bardziej kryłem ją przed samym sobą), teraz będę musiał w jakiś sposób temu sprostać. Teraz mam troszkę utrudnione zadanie. Staram sobie tak ułożyć dzień, żeby jak najmniej rzeczy było związane z komputerem. Udaje mi się jak na razie włączać go dopiero po obiedzie. Sam komputer jest ok. Używam go gł. do rozrywki: pisania, grania w gry, słuchania muzyki i oglądania filmów. Gdy nie mam internetu jest ok. Gdy pojawia się połączenie z internetem, natłok informacji jest tak wielki, że nie potrafię sobie z nim poradzić - gubię się i w ostateczności siedząc godzinę "w internecie" nie dowiaduje się nic, albo prawie nic. Zwykle odbywa się to tak:
Siadam do komputera. Łącze się z internetem. [w tym momencie zaczyna się natłok informacji] Wysyłam meile wcześniej napisane.[W tym momencie czekam i zaczynam robić kolejną rzecz] Ściągam meila otrzymane tzn: grupy dyskusyjne, meile reklamowe, informacje praktycznie zewsząd skąd sobie życzę [czekam na ich załadowanie i znowu zaczynam kolejne i kolejne i tak się zapętlam]. Na następny strzał idzie uruchomienie przeglądarki i komunikatora. Ktoś coś powie, ktoś prześle jakąś informacje, tu cos wyczytam, tam wyczytam, WSZYSTKo czyli nic.
Napisałem wcześniej, że teraz mam utrudnione zadanie, bo jestem w szpitalu ? Z przerażeniem patrze w przyszłość w kontekście mojego uzależnienia. W domu mam stały dostęp to internetu. Tu ograniczają mnie koszta. Może najlepszym rozwiązaniem będzie założenie w domu jakiegoś nie stałego dostępu do internetu... Ale nie. to byłoby zbyt radykalne, choć może jedyne wyjście. Jeśli do nowego roku nie uda mi się tego uporządkować, będę musiał sie jeszcze raz nad tym poważnie zastanowić.
PS myślałem nad zmianą tego bloga na jakiś szybszy i lepszy. Lecz jednak ich ogrom strasznie mnie przeraża więc nawet nie próbuje ich wymieniać ( choć miałem taki zamiar). Ale koniecznie poszerzcie swoją wiedzę zaglądając tu.
PS do PS Sam z tego PS'a dowiedziałem się, że pierwszy w Polsce serwis oferujący blogi, to nie blog.pl :)
POzdrawiam
sztaba 2007-10-26 22:02:34
skomentuj (4)
home page
Zauważyłem jedno - komunikacja w Internecie przytłacza, jest coraz więcej możliwości, coraz więcej serwisów/społeczności internetowych do których ludzie należą, na dobrą sprawe nie da się tego wszystkiego ogarnąć. Można wszystko dostosowywać do własnych potrzeb. Zauważyłem u siebie taką dość niepokojącą tendencje, że internet staje się moim drugim ja. "W Internecie" można dowiedzieć się o mnie znacznie więcej.. źle. Można dowiedzieć się znacznie więcej w przełożeniu na jednostkę czasu, niż w normalnym życiu. Tzn. przez jedno kliknięcie myszki, możesz dowiedzieć sie o mnie bardzo wielu rzeczy, np. jakiej muzyki słucham, jakie są moje zainteresowania, jakie gazety kupuje, jakie serwisy czytam, poznasz moich znajomych, zobaczysz moje zdjęcia, a nawet dalej juz dotyczących konkretnych zainteresowań. Np. komputery. Jaką mam konfiguracje, jakiego/jakich systemu używam, jakiej/jakich przeglądarki, jakiego/jakich komunikatora itd. daję tą notkę na blogu, bo to takie moje 1 miejsce w Internecie, tzn. jako jedno z pierwszych miejsc w internecie które są "moje" tzn nie są moją własnością ale posiadam tam skrawek czegoś itd itd itp. Oczywiście można to wszystko pousuwać.. ale po co... :)
PS. Oficjalnie dziś zaczynam prace nad moim home page :) ( bo wczorajszego startu w mojej głowie nie licze )
sztaba 2007-10-25 15:34:47
skomentuj (1)
^_________^
A jednak nadal pływa....
Dziekuje Syska :*
sztaba 2007-10-25 15:29:57
skomentuj (1)
SĄ MOMENTY
Że czuje się lepiej, ale niestety są też takie, że fatalnie. Wiem jedno, musi być jakaś zmiana skoro dłużej potrafię siedzieć przed komputerem. Z chodzeniem nadal mam ogromne problemy, z kaszlem jeśli się pojawia to też, gorączka – wiadomo, noce też bardzo różnie. Chciałbym w tym miejscu podziękować bardzo serdecznie mojej rodzinie i Natalii – rodzina – wiadomo. Natalia wspiera mnie w najbardziej trudnych momentach gdyby nie Ona to na prawdę nie wiem gdzie bym teraz był. Bardzo mi przykro z tego powodu, że Ona tak bardzo się stara, trwa przy mnie, pomaga, wspiera rozmową... a ja ... nic…
sztaba 2007-08-26 20:54:48
skomentuj (1)
SAMOTNOść
Jestem w domu od piątku, jestem tu gdzie pragnąłem, ale czuje się samotny jest 21:12 ani Darka, ani Beaty nie ma w domu, na gg nie mam siły wejść – pisze na laptopie. Rodzice oprócz pytania „jak się czujesz?” „co tak siedzisz?” ( zgarbiony oparty o kolana ) Zacząłem pisać tę notkę z powodu duszności i samotności, która chyba mi się uroiła. Ogólnie to miałem/mam gorączkę (38,2) i łykłem pyralgine, może też od tego ta duszność. Bo tak trochę nastrój mi siadł zaczęło chcieć mi się płakać i inne czarne myśli… Myślałem chyba ( bo sam nie wiem ), że jak wrócę do domu to wszystko pójdzie jak z płatka, a tu wczoraj gorączka, dziś gorączka ehh… musze być silny – wiem to – wszystko jest do pokonania.
sztaba 2007-08-19 21:28:23
skomentuj (7)